Genialni (i jednowymiarowi). Lwowska Szkoła Matematyczna
Recenzje / 31 grudnia 2014

Stefan Banach wielkim matematykiem był. I to niestety musi wystarczyć wszystkim, którzy dzięki książce Mariusza Urbanka „Genialni. Lwowska Szkoła Matematyczna” postanowią poznać niezwykłą historię grupy przedwojennych uczonych.   Urbanek zamiar miał doskonały – przywrócić zbiorowej pamięci Polaków istnienie genialnych matematyków, którzy w dwudziestoleciu międzywojennym dokonywali odkryć na skalę światową. Na ponad dwustu stronach wartkiego tekstu śledzi losy Hugona Steinhausa, Stanisława Ulama,  Stefana Banacha, Stanisława Mazura, Marka Kaca, Władysława Orlicza, Władysława Nikliborca, Juliusza Schaudera, Hermana Auerbacha, Bronisława Knastra (vel. Knastera), Leona Chwistka, Antoniego Łomnickiego, Stanisława Ruziewicza, Kazimierza Kuratowskiego, Władysława Hetpera i Zygmunta Birnbauma. Urbanek zastosował chwyt, który radykalnie ułatwia śledzenie losów bohaterów książki. Podzielił ją na nienumerowane mini-rozdziały, których tytułami są nazwiska poszczególnych matematyków. Każdy z tych mini-rozdziałów opowiada historię widzianą od strony tytułowego bohatera. Dzięki temu unikamy zagubienia w przenikających się nieustannie losach poszczególnych osób. Losach opisanych z bardzo wieloma szczegółami – faktografia zgromadzona w książce na podstawie szczątkowych źródeł (artykułów, wspomnień) jest imponująca. Imponująca, ale niestety jednowymiarowa. Urbanek pisze o swoich bohaterach w sposób  niemal bezkrytyczny, ulegając efektowi aureoli. Matematyczny geniusz lwowian powoduje, że nie ma w ich życiorysach miejsca na ludzkie błędy. Jeśli coś robią – musi to być błyskotliwe i genialne. Kiedy prof. Steinhaus beszta niemiłosiernie studenta,…