Big Data, czyli „Raport całości”
Recenzje / 16 kwietnia 2013

Chcieliby Państwo mieć koło telewizora  medal noblowski z medycyny? Brak lekarskiego wykształcenia właśnie przestał być problemem. Wystarczy udowodnić, że sok z pomarańczy połączony z pewnym typem insuliny wywołuje u cukrzyków odporność na grypę. Jeśli zrobią to państwo na próbie 7 miliardów osób – nikt nie podważy odkrycia, nawet jeśli autor nie będzie miał pojęcia skąd ta odporność. „Big Data: A Revolution That Will Transform How We Live, Work, and Think”, Viktor Mayer-Schonberger, Kenneth Cukier Suma danych i strachów Wielka zmiana już tu jest. Nadeszła razem z Wielką Daną – Big Data – czyli sumą wszystkich cyfrowych danych. I wszystkich cyfrowych strachów. Takich jak te, które rozpaliły polski Internet w styczniowe piątkowe popołudnie, gdy kilka tygodni po giełdowym debiucie Alior Banku jego wiceprezes pochwalił się w TVN CNBC inwestorom, że bank pracuje nad włączeniem Big Data do swojego modelu biznesowego. Klienci banków powinni być wiceprezesowi Aliora wdzięczni – Big Data to najgorętszy temat wielkiego biznesu od co najmniej kilkunastu miesięcy. I zapewne pracują nad nim wszystkie liczące się banki w Polsce. Ale na razie w Polsce z Big Data jest jak z seksem – wszyscy go mają, każdy chciałby wiele razy, jednak publicznie ani mru mru. Prof. zarządzania Viktor Mayer-Schonenberg i…