„Trzecia fala”, Steve Case.
Recenzje / 12 listopada 2017

Podstawowa umiejętność przedsiębiorcy – to sprzedać. Bez tego można być zdolnym wynalazcą, organizatorem, wizjonerem – ale nie przedsiębiorcą i miliarderem, jakim jest Steve Case. Kiedyś sprzedał Amerykanom dostęp do sieci budując firmę America Online, później sprzedał samą AOL. Teraz sprzedaje książkę „Trzecia fala. Wizja gospodarki przyszłości”. Z typowo startupową bezczelnością korzysta ze sławy „Trzeciej fali” Alvina Tofflera – człowieka, który u schyłku lat 70-tych (czyli 40 lat temu) opisał świat, w którym żyjemy dziś. Ale tej książce daleko do „disruptive ideas” jakich pełne są głowy startupowców. Człowiek, który odkrył Amerykę online Historia Steve’a Case’a rozpoczyna się w chwili, kiedy „Trzecia fala” Tofflera była jeszcze nowością na księgarskich półkach. Case pisze, że to właśnie pod wpływem Tofflerowskiej wizji rewolucji trzeciej fali – rewolucji informatycznej, który miała nadejść (i nadeszła) po rewolucji agrarnej i przemysłowej – postanowił zostać przedsiębiorcą internetowym. Najpierw bez sukcesu próbował sprzedawać gry w sieci. To był rok 1982. Trzeba przyznać, że Case miał wtedy nosa co do tego jak wyglądać będzie rozrywka 30 lat później. Problem w tym, że w 1982 roku prawie nikt nie potrzebował gier z sieci. Osób podłączonych do pra-Internetu nawet w Stanach była garstka. Case zrozumiał swój błąd i prawdziwe pieniądze zrobił na powiększeniu…